FullSizeRender (2)

Kolor felg Mikrusa – rozwiązanie zagadki

Nie tak dawno pytałem Was na jaki kolor w Mikrusie malowane były felgi. Temat ciekawy, bo prawie w każdym Mikrusie ten element pomalowany jest na inny kolor. Zaglądnąłem do dokumentacji konstrukcyjnej i… wszystko – no może prawie wszystko – już wiadomo. Na rysunku znajdziemy uwagę: Malować lakierem na kolor nadwozia, niby więc wszystko jasne. Ale, widać, że słowo nadwozia zostało skreślone…

0130-2

Wielkie liczenie Mikrusów – część #13 – Mikrusy od 0121 do 0130

#0121 Mikrus numer 0121: Właściciel: Mieczysław Płocica. Numer nadwozia 087. Numer silnika Mi-10 1009 (być może 1010, informacja do potwierdzenia). Rok produkcji: 1958. Dodatkowe informacje: #0122 Mikrus numer 0122: Właściciel: Muzeum Techniki i Komunikacji – Zajezdnia Sztuki w Szczecinie. Numer: brak danych. Obecny stan: inny niż na fotografii, Mikrus najprawdopodobniej jest obecnie po remoncie. #0123 Mikrus numer 0123: Właściciel: Muzeum Techniki i Komunikacji –…

motor

Tygodnik MOTOR – 1959, nr 06 – „Chmury nad Mikrusem”

Według planu siedmioletniego, w roku 1965 produkcja dwóch polskich mikrosamochodów Mikrusa i Smyka ma wynosić po 10.000 sztuk rocznie. Obie te wielkości już dziś budzą wiele zastrzeżeń. Produkcja wozu Mikrus MR-300 podjęta została przez zakłady niemotoryzacyjne w okresie, kiedy nie były obciążone specjalnie pracochłonnymi zamówieniami. Dla wykorzystania potencjału produkcyjnego tych fabryk zdecydowano wytwarzać polski mikrosamochód. Dziś, po poczynieniu niezbędnych inwestycji…

12562376_564299860387780_1967786827_o

Barbara Spasowska wspomina Mikrusa MR-300

Mikrusek widoczny na zdjęciach był błękitny – wspomina Barbara Spasowska – „mieszkał” z nami w lecznicy dla zwierząt w Topoli (koło Kamienca Ząbkowickiego) w 1960r. Tato (na jednym ze zdjeć na dachu auta) był weterynarzem i z tej racji byliśmy rodziną zmotoryzowaną. Pierwszym samochodem jaki mieliśmy była „dekawka” z brezentowym dachem i celuloidowym okienkiem z tyłu, mgliście ją pamiętam. Po…

Mikrusem po Galicji

Mikrus nieczęsto pojawia się w TV, ale dzisiaj wiózł autora przez cały program i prezentował się w najważniejszych punktach Mielca. Program nazywał się „Z Andrusem po Galicji” i został wyemitowany w TVP Rzeszów. Słusznych gabarytów Artur Andrus doskonale wpasował się w Mikrusa i nie narzekał, że ciasno i że głośno. Odwiedził m.in. mieleckie muzeum fotografii, dawne zakłady WSK i ośrodek…